
Witam serdecznie. Powoli sie przywiazuje do tego bloga. Dziś będzie krótko. Jestem na dyzurku od rana. Bylo troche wyjazdow, dosc przyjemnych. Opisywac ich nie bede gdyz za bardzo nie wypada. Poza tym nie byloby w tym nic co mialoby wieksza wartosc edukacyjna.
Udalo mi sie zarejestrowac do lek. med. pracy. Przyjmie mnie dopiero 16 sierpnia, a jutro śmigam do Jurasza na pobranie krwi do badań. Oby wyniki były dobre. Poza tym jutro tez wracam do mojej rodzinnej Kruszwicy. A z Bydgoszcza pozegnam sie na prawie miesiac.
Nie dlugo pielgrzymka, na ktora sie wybieram. Bedzie zapewne extremalnie, szalowo, ciezko, zabawnie i nie powinno byc nudno. Dodam, ze to moja pierwsza pielgrzymka, co wprowadza dodatkowy dreszczyk emocji. No to na dzis bede konczyl, moi drodzy czytelnicy.
Na sam koniec dodam, ze mam wysmienity humor. Pozdrawiam kazdego z osobna i wszystkich razem. Zycze kazdemu wszystkiego dobrego! :*
PS. Na fotce prawa czesc widoku z okna mojego pokoju. Z lewej (czego nie ujalem w kadrze) widac bloki. Fotke mi troche obrocilo, ape niestety nic na to nie poradze, gdyz pisze z komorki. Bye.



Witaj
Tylko sie zastanawiam…tyle wolnego… czyżbys obezwładnił szefową hehe
?
. Na pewno będa to niezapomniane chwile…
Życzę Wam dużo siły, wytrwałości, optymalnej pogody i ekstremalnych wrażeń, których na pewno nie zabraknie…
Cóż za zmiana…i bardzo dobrze przecież wakacje też Ci sie należą
Pomysł z pielgrzymką piękna sprawa
Poza tym na pielgrzymce pielęgniareczki są mile widziane i na pewno sie przydadzą
Pozdrowionka
ps. widoczek z okna super
nie ma to jak natura…